|
Jeden z naszych czytelników podesłał nam linka prowadzącego do stronki Electronic Frontier Foundation, organizacji pozarządowej, która walczy o prawa obywatelskie w elektronicznym świecie (m.in. prawo do prywatności). Ukazał się tam artykuł o pewnym wniosku patentowym Apple. Zawarte w nim informacje brzmią tak niedorzecznie, że na pierwszy rzut oka cała sprawa wygląda na grubymi nićmi szytą teorię spiskową. Mielibyśmy uwierzyć, że Apple planuje bez wiedzy użytkowników m.in. robić zdjęcia ich twarzy, nagrywać ich głos czy rejestrować bicie ich serc?
Wstępna analiza zdaje się sugerować, że coś jest na rzeczy. Patent został szczegółowo opisany na stronie patentvest, a sprawą zajęło się m.in. CBS. Dlaczego Apple miałoby szpiegować użytkowników i jakie dane trafią do wujka Steve'a, jeśli wniosek patentowy nr. 20100207721 zostanie rozpatrzony pozytywnie? (...)
Nazwa wniosku brzmi: "SYSTEMS AND METHODS FOR IDENTIFYING UNAUTHORIZED USERS OF AN ELECTRONIC DEVICE". Chodzi więc o systemy i sposoby identyfikacji nieuprawnionych użytkowników urządzania elektronicznego. Innymi słowy, jeśli zgubicie iPhone'a lub ktoś wam go ukradnie, rozwiązania opisane we wniosku mają ułatwić zlokalizowanie zguby i zwrócenie jej we właściwe ręce. Pomysł jest prosty - iPhone rejestruje szereg danych opisujących uprawnionego użytkownika (lub użytkowników), a następnie stale monitoruje czy osoba korzystająca z urządzenia pasuje do tak stworzonego "opisu". Jeśli tak, to cacy, ale jeżeli nie, podejmowane są działania mające doprowadzić do odzyskania telefonu.
Koncept ma ręce i nogi. Potrafimy wyobrazić sobie, że część użytkowników jest w stanie częściowo zrezygnować z prywatności na rzecz większego bezpieczeństwa. Problem w tym, że dane, które firma chciałaby zbierać, zdają się znacznie wykraczać poza konieczne minimum. Oto lista rzeczy, które miałby potrafić Wasz nowy iPhone.
Śledzenie akcji serca użytkownika
Czujnik akcji serca rejestruje sposób bicia serca uprawnionego użytkownika, a następnie monitoruje akcje serca użytkowników, aż do wykrycia nieuprawnionego użytkownika.
Identyfikacja środka transportu
Prędkościomierz wykorzystywany jest do stwierdzenia w jakim środku transportu znajduje się urządzenie. Kiedy telefon obija się wam w kieszeni, analizowany jest "profil wibracji", który pomaga stwierdzić czy idziecie, biegniecie, jedziecie na rowerze, podróżujecie pociągiem, samochodem lub samolotem.
Robienie zdjęć
Urządzenie może zrobić zdjęcie bez błysku lub dźwięku, tak aby ukryć przed użytkownikiem fakt, że jest on fotografowany.
Zdjęcia mogą być wykorzystywane również do określenia lokalizacji urządzenia, jeśli inne systemy namierzania zawodzą. Urządzenie robi serię zdjęć, które są analizowane w celu odtworzenia topografii. Automatycznie rozpoznawane są np. łańcuchy górskie, konstelacje gwiazd, znaki drogowe, sklepy etc.
Nagrywanie głosu
Mikrofon urządzenia rejestruje głos osoby z niego korzystającej. Niekoniecznie podczas rozmowy telefonicznej.
Analiza aktywności użytkownika
Aktywność internetowa użytkownika może być monitorowana, a dane ściągane na telefon nagrywane. Nagłe wzrost wykorzystania pamięci urządzenia może świadczyć o jego zhakowaniu.
Nasze zdanie
Pamiętajmy, że sam wniosek patentowy nie oznacza, że firma skorzysta z takiego rozwiązania. Równie dobrze może przygotowywać się na ewentualność wykorzystania podobnych rozwiązań przez konkurencję, co w przypadku pozytywnego rozpatrzenia wniosku oznaczałoby korzyści finansowe dla Apple. Lista niewykorzystanych patentów Apple jest bardzo długa i stale się wydłuża. Nic dziwnego, że pojawiają się na niej również koncepcje kontrowersyjne.
Dlatego też jesteśmy przekonani, że nawet jeśli wniosek przejdzie, użytkownicy Apple póki co nie mają się czego bać. Jeśli firma faktycznie zacznie w ten sposób szpiegować użytkowników, strzeli sobie w kolano. Coś nam mówi, że Steve zdaje sobie z tego sprawę.
Nie oznacza to, że organizacje takie jak EFF nie powinny trzymać ręki na pulsie. Pomysł z robieniem zdjęć niczego niepodejrzewającym użytkownikom i nagrywaniem ich głosu jest tak niebezpieczny i zarazem absurdalny, że wypadałoby narobić wokół niego trochę szumu.
Dzięki Tomek! Źródło: Technoblogia
Nie wiem czemu taki patent ma służyć. Apple chce szpiegować swoich użytkowników, uchronić użytkowników innych urządzeń, zniszczyć konkurencję i przy okazji przy tym zarobić (hipotetycznie, Apple ujawnia, że firma XXX szpieguje swoich użytkowników, XXX traci zaufanie konsumentów a Apple dostaje odszkodowanie za korzystanie z ich patentu), czy też może jeszcze coś innego? Ciekawe co knują inne wielkie firmy, które posiadają miliony użytkowników...
_________________
|